Aktualności

Waldemar Pukalski, dyrektor I Licem Ogólnokształcącego im. Stanisława Żeromskiego w Kielcach: Wystawa przedstawia rzeczywisty problem w uniwersalny sposób

W zeszłym roku szkolnym mieliśmy u siebie pięcioro uczniów z Ukrainy: trzy dziewczyny i dwóch chłopaków. Większość osób uciekła, jak tylko zaczęły się działania wojenne. Ale mamy też w pierwszej klasie ucznia, który przyjechał z Zaporoża dopiero w październiku, kiedy Rosjanie weszli do jego miasta. Przeżył okupację. Jemu było najtrudniej odnaleźć się w nowej sytuacji, tym bardziej że nie zna języka. Rozmawiamy z nim po rosyjsku. Za każdym razem, kiedy go o coś pytam, odpowiedź jest jedna: „Wszystko w porządku, panie dyrektorze”. Bo u nich dyrektor to osoba, której melduje się, że jest jak należy.

Nasza szkolna grupa wolontariatu od momentu rozpoczęcia działań wojennych na Ukrainie organizowała różne formy wsparcia dla osób przyjeżdżających do Kielc. Stworzyliśmy punkt pomocy, jesienią prowadziliśmy zbiórkę puszek i wosku na świece okopowe. Przekazywaliśmy je stowarzyszeniom i fundacjom, które zobowiązały się dostarczyć je osobom potrzebującym. Ostatnio mieliśmy zbiórkę odzieży letniej, bo część uchodźców przyjechała, gdy było jeszcze zimno, i brakowało im lżejszych ubrań. Niestety osoby uciekające przed wojną spotykają na swojej drodze różnych ludzi: życzliwych i nieżyczliwych.

Wystawa „Maraton solidarności. Polski sport dla Ukrainy” jest bardzo potrzebna, ponieważ przedstawia rzeczywisty problem w uniwersalny sposób – na niwie sportowej. Eksponujemy ją w naszej szkole od miesiąca i odbiór jest pozytywny: uczniowie podchodzą do niej ze zrozumieniem i szacunkiem do tematu. Dzięki tym materiałom młodzież dowiedziała się, jak wygląda uprawianie sportu za naszą wschodnią granicą. Dla uczniów z Ukrainy to też ważna inicjatywa, która pomogła im się zintegrować, odnaleźć w nowym dla nich środowisku.