Aktualności

Beata Gloger, dyrektor Liceum Mistrzostwa Sportowego SMS BCEiS w Zawoi: Wystawa uświadomiła uczniom, jak łatwo i szybko można stracić coś, co jest dla człowieka istotne

Wystawa „Maraton solidarności. Polski sport dla Ukrainy” to wartościowy materiał na wysokim poziomie – ale również przystępny dla uczniów, w bezpośredni sposób zwracający uwagę na problem trwającego konfliktu zbrojnego. Zaintrygowała uczniów, szczególnie tych z Ukrainy, którzy byli jej moderatorami: decydowali, które zdjęcia znajdą się w centralnej części prezentacji, pomagali w jej tworzeniu. Polscy uczniowie przyglądali się, ale też angażowali, pomagali tworzyć teksty dopełniające całość.

Wystawa uczy otwartego spojrzenia na sytuację, w której znaleźli się nasi sąsiedzi ze wschodu. Podobne przedsięwzięcia na pewno pomagają uwrażliwić młode pokolenie. Wpisują się w budowanie postaw solidarnościowych wśród uczniów. Zdjęcia wystawiliśmy w szkolnym holu, wobec czego uczniowie szkoły podstawowej również mieli okazję się z nimi zapoznać. Widziałam ich zainteresowanie. Dla dzieci z Ukrainy wystawa była z kolei potwierdzeniem, że są mile widziane w miejscu, w którym się znalazły, i mogą liczyć na życzliwość, akceptację, zrozumienie. Od kiedy się u nas pojawiły, podejmujemy różnego rodzaju inicjatywy, by mimo przykrych doświadczeń czuły naszą serdeczność.

W pierwszej klasie liceum mieliśmy 20 uczniów uciekających przed wojną. Trudno było im odnaleźć się w tej sytuacji, zwłaszcza że większość przyjechała tu bez znajomości języka. Fakt, że udało im się uzyskać promocję do następnej klasy, to duży sukces. Przez mury szkoły podstawowej przewinęło się natomiast 106 dzieci z Ukrainy. Większość miała w Polsce opiekunów, kilkoro przyjechało z mamami. Opowiadali o tym, że ojcowie są zaangażowani w działania wojenne albo wyruszyli w inne miejsce, by przygotować grunt dla rodziny. U nas zatrzymali się na moment, żeby złapać oddech i pozwolić dzieciom pobyć w środowisku rówieśniczym, by mogły oderwać się od traumatycznych wspomnień.

Licealiści z Ukrainy to głównie piłkarze, mamy też dwóch biegaczy górskich i jednego tancerza. Odniosłam wrażenie, że nie chcą dzielić się trudnymi doświadczeniami, żeby pokazać, że są samodzielni, odważni, dorośli. A może w grę wchodziły także inne względy? W przeciwieństwie do nich dzieci z podstawówki przy każdej okazji opowiadały o swoich uczuciach: kiedy mówiliśmy o rodzinie, o czym marzą, za czym tęsknią, o kogo się martwią. Każde nawiązanie do ich kraju sprawiało, że chciały mówić.

Dzięki wystawie polscy uczniowie mogli docenić, że mają komfortowe warunki do uprawiania sportu. Zrozumieli, jak łatwo i szybko można stracić coś, co jest dla człowieka istotne. Ich koledzy z Ukrainy muszą włożyć o wiele więcej trudu w realizację swoich pasji i marzeń. To ważne, aby przypominać, że wojna trwa i nasi sąsiedzi nadal potrzebują wsparcia.