Aktualności

Michał Cebula, dyrektor Szkoły Mistrzostwa Sportowego (Szkoły Podstawowej i Liceum) w Jarosławiu: Egzamin z solidarności i tolerancji zdaliśmy wzorowo

Uczniowie naszej szkoły są sportowcami, dlatego od początku wychowujemy ich w duchu walki fair play. Wystawa „Maraton solidarności. Polski sport dla Ukrainy” pokazuje, że ten sportowy duch może prowadzić do pojednania i budowy wspólnej idei. Stanowi kropkę nad „i”, potwierdzenie tego, czego uczymy młodzież, wartości, jakie jej wpajamy.

Prezentacja została ciekawie przygotowana, a zarówno treść, jak i zdjęcia są bardzo dobrej jakości. Zainteresowała każdego: uczniowie się zatrzymują, czytają, oglądają. Wystawa unaoczniła im, że coś, co dla nich ważne, w czym się realizują i z czym wiążą swoją przyszłość, można w jednej chwili stracić. To dla nich wielka nauka. Z kolei w szkołach, w których nie ma ukraińskiej społeczności, taka wystawa przypomina o tym, że konflikt wciąż trwa.

Egzamin z solidarności i tolerancji zdaliśmy wzorowo. Uczniowie z Ukrainy byli częścią naszej społeczności jeszcze przed wojną – mieliśmy w szkole podstawowej i liceum 10 uczniów zza wschodniej granicy. Po wybuchu konfliktu zbrojnego ta liczba zdecydowanie wzrosła. Największa migracja nastąpiła w 2022 r., pomiędzy marcem a sierpniem. Większość uczniów przyjeżdżała z rodzicami, ale zdarzało się, że trafiali do nas samotnie. Obecnie prowadzimy oddziały przygotowawcze, w których uczy się setka uchodźców. To dzieci w różnym wieku: od najmłodszych klas szkoły podstawowej do najstarszych klas licealnych. Są sportowcami, mogą się u nas realizować w swoich dyscyplinach, rozwijać przygodę sportową, a w przyszłości nawet karierę. Czują się tutaj świetnie, bo zadbaliśmy o to, żeby miały dużo wrażeń i jak najszybciej zapomniały, dlaczego musiały opuścić swój kraj. Ponadto wśród naszej kadry jest trener piłki nożnej z Ukrainy, który od lat mieszka w Polsce, biegle mówi po polsku, ma Kartę Polaka. Jego żona również mocno angażowała się w pomoc, była mostem komunikacyjnym między Ukraińcami, którzy nie znali języka, a nami. Dzięki temu udawało nam się szybko diagnozować potrzeby i rozwiązywać pojawiające się problemy.